Jak liczymy WPM, CPM i dokładność pisania
CPM to liczba poprawnie wpisanych znaków podzielona przez czas próby w minutach, czyli po prostu znaków na minutę. WPM powstaje z tej samej liczby, tylko dzielonej jeszcze przez pięć, bo za umowne słowo przyjmuje się pięć znaków wraz ze spacją. Ta konwencja pochodzi z czasów maszyn do pisania i utrzymała się, bo zrównuje ze sobą teksty o różnej długości wyrazów.
Dokładność to stosunek znaków wpisanych poprawnie do wszystkich wpisanych. Liczymy każdy znak w momencie wpisania, więc skasowanie błędu backspace’em nie usuwa go ze statystyki. To celowe. W realnej pracy poprawianie też kosztuje czas, a test ma to odwzorować.
Dlaczego prędkość pisania po polsku wychodzi niższa niż po angielsku
Przeciętna długość polskiego wyrazu jest o kilkanaście procent większa niż angielskiego. Do tego dochodzą zbitki w rodzaju „szcz”, „prz” czy „trz”, które wymagają szybkiej zmiany palców, i znaki diakrytyczne. Każde „ą”, „ć” czy „ż” to naciśnięcie dwóch klawiszy naraz, zwykle prawym kciukiem i palcem.
Wyniku z polskiej próby nie zestawiaj więc wprost z anglojęzycznym typing speed test, bo ta sama osoba uzyska tam kilkanaście procent więcej. Jeśli zależy Ci na porównaniu, włącz opcję „Bez polskich znaków diakrytycznych”. Tekst zachowa polską składnię i długość wyrazów, a zniknie koszt prawego Alt.
Jaka szybkość pisania na klawiaturze jest dobra
Osoba pisząca wzrokowo dwoma albo czterema palcami osiąga zwykle 25-40 WPM. Kto pisze bezwzrokowo, mieści się najczęściej między 45 a 70 WPM. Powyżej 80 WPM w polskim tekście z pełną interpunkcją to wynik bardzo dobry, spotykany u osób, które piszą zawodowo. Rekordy przekraczają 120 WPM, ale dotyczą zwykle tekstów bez znaków diakrytycznych. Ocena obok wyniku trzyma się tych progów - poniżej 25 WPM zobaczysz etykietę dla początkujących.
Dokładność waży więcej niż tempo. Wynik 60 WPM przy 99 procentach trafień jest w praktyce lepszy niż 75 WPM przy 92 procentach, bo drugi tekst i tak wraca do poprawki.
Jak zwiększyć prędkość pisania i zacząć pisać bezwzrokowo
Sam pomiar niczego nie ćwiczy. Prędkość rośnie od regularnej praktyki, a 10 minut dziennie przy stałym układzie palców daje po kilku tygodniach więcej niż jedna godzinna sesja raz w miesiącu.
Trening bezwzrokowy wygląda z boku niewdzięcznie, bo przez pierwsze dni piszesz wolniej niż wzrokiem, a ręce same wracają do starych nawyków, ale po dwóch albo trzech tygodniach palce trafiają w klawisze bez udziału oczu i wtedy prędkość pisania rośnie skokowo. Kurs szybkiego pisania albo typing tutor prowadzi przez ten etap ćwiczeniami na wybrane rzędy klawiatury. Ten test sprawdza, czy praca przynosi efekt, więc mierz swoją prędkość pisania raz w tygodniu, zawsze w tym samym trybie i na tym samym czasie.
Umiejętności pisania na klawiaturze rosną nierówno. Szybszy zapis prostych zdań przychodzi po kilku tygodniach, a cyfry i znaki specjalne zostają w tyle najdłużej, bo wymagają sięgania poza podstawowy rząd klawiatury.
Skąd biorą się teksty w tym teście
Zdania w trybie „Akapit” napisaliśmy sami. Są krótkie, zawierają typowe polskie zbitki i komplet znaków diakrytycznych, więc próba obejmuje całą klawiaturę razem z klawiszami pod małym palcem. Tryb „Pojedyncze słowa” korzysta z listy najczęstszych polskich wyrazów, dobranej tak, żeby pisanie było płynne i pozbawione interpunkcji.
Tryb „Dłuższy tekst” sięga po fragmenty prozy z domeny publicznej, a gdy pliku z tekstami nie da się wczytać, wchodzi własny zestaw zapasowy. Nie używamy fragmentów współczesnych książek ani artykułów prasowych, bo są chronione prawem autorskim.