Czym jest przyjazny adres URL
Adres w postaci szeruj.pl/blog/jak-zrobic-slug nazywamy przyjaznym, bo po samym adresie widać, co znajduje się na podstronie. Jego przeciwieństwem jest ciąg znaków w rodzaju index.php?p=417&cat=12, który dla człowieka znaczy tyle co nic. Ostatni fragment przyjaznego adresu, tutaj jak-zrobic-slug, nazywa się slug i to jego składa formularz u góry strony.
Slug powstaje z tytułu, ale rządzi się własnymi regułami. Zbudowany jest wyłącznie ze znaków bezpiecznych w adresie i pozostaje czytelny po wklejeniu do wiadomości. Technicznie adres strony może zawierać polskie znaki, bo przewidują to standard IDN i kodowanie procentowe. W praktyce skopiowany link zamienia się wtedy w ciąg znaków w rodzaju %C5%82%C3%B3d%C5%BA, trudny do przepisania i podatny na uszkodzenie po drodze. Dlatego przyjazny adres URL buduje się z podstawowego alfabetu łacińskiego i małych liter.
Z czego składa się adres URL
Skrót URL rozwija się jako Uniform Resource Locator, czyli ujednolicony lokalizator zasobu. Adres strony internetowej ma kilka warstw. Protokół https opisuje sposób połączenia, domena wskazuje serwer, ścieżka prowadzi do konkretnej podstrony, a parametry po znaku zapytania przekazują dane do skryptu.
Każda podstrona ma własną ścieżkę, a slug jest jej ostatnim fragmentem i to on odpowiada za czytelność całości. Struktura katalogów też niesie informację, bo adres /narzedzia-tekstowe/generator-slug mówi wyszukiwarce i użytkownikowi, w której części serwisu leży dana strona. Sklep internetowy generuje zamiast tego adresy z parametrami w rodzaju ?product_id=8842, bo tak działa jego silnik, ale większość systemów potrafi obok tego wystawić wersję opisową.
Pięć kroków zamiany tytułu na slug
Zamiana tytułu na slug to sekwencja pięciu operacji, w której kolejność nie jest przypadkowa.
- Zamieniamy wszystkie znaki na małe litery. Adresy z wielkimi literami działają, ale serwery różnie traktują wielkość znaków, bo Linux ją rozróżnia, a Windows nie, więc mieszanka kończy się dwoma adresami z tą samą treścią.
- Usuwamy znaki diakrytyczne, czyli ogonki i kreski. Normalizacja Unicode rozkłada literę na znak bazowy i znacznik, a znaczniki odrzucamy. Litery
łiŁmają osobną regułę, bo Unicode ich nie rozkłada. - Separatorem staje się spacja, przecinek, pytajnik czy nawias. Tak samo traktujemy każdy inny znak spoza łacińskiego alfabetu i cyfr.
- Powtórzone separatory redukujemy do jednego, bo ciąg „ - ” dałby w adresie trzy myślniki z rzędu.
- Obcinamy separatory z brzegów, bo tytuł zakończony pytajnikiem dałby slug z myślnikiem na końcu.
Gdyby odwrócić kolejność dwóch pierwszych kroków, część liter obcych alfabetów zachowywałaby się nieprzewidywalnie, bo tureckie İ po zmianie na małe litery rozkłada się na dwa znaki. Przy polskich tytułach różnicy nie widać, ale reguła jest napisana tak, żeby działała też dla tytułów mieszanych językowo.
Przyjazne linki a pozycjonowanie
Przyjazny link jest jednym ze słabszych sygnałów rankingowych, więc sama optymalizacja adresów URL nie wypchnie strony na pierwsze miejsce. W SEO daje za to efekty widoczne od razu. Robot wyszukiwarki odczytuje z adresu, czego dotyczy zawartość strony, zanim pobierze jej treść, a użytkownik ocenia po adresie, czy kliknie odnośnik w wynikach wyszukiwania.
Do slugu wchodzi zwykle główna fraza z tytułu. Jedno albo dwa słowa kluczowe niosące treść wystarczą, a upychanie kolejnych zamienia adres w spam i obniża czytelność. Google od lat pokazuje w wynikach ścieżkę okruszkową zamiast pełnego adresu, więc widoczność samego slugu spadła, ale link kopiowany do wiadomości czy do mediów społecznościowych wciąż pokazuje się w całości i tam opisowy adres zbiera więcej kliknięć niż numer wpisu w bazie.
Myślnik czy podkreślnik w adresach URL
W adresach stron internetowych standardem jest myślnik. Wyszukiwarka traktuje go jak separator wyrazów, a podkreślnik historycznie pełnił rolę znaku łączącego, więc jak_zrobic_slug bywa odczytywane jako jeden długi wyraz. Podkreślnik ma za to sens w nazwach plików i w identyfikatorach w kodzie, gdzie myślnik bywa mylony z operatorem odejmowania.
Myślnik trafia więc wszędzie tam, gdzie adres widzi użytkownik i robot wyszukiwarki, a podkreślnik zostaje w nazwach plików i zmiennych.
Jaka długość slugu ma sens
Limit techniczny tutaj nie przeszkadza, bo przeglądarka obsługuje adresy do około dwóch tysięcy znaków. Ograniczenie jest czysto praktyczne, bo slug dłuższy niż 60 znaków bywa ucinany w wynikach wyszukiwania i gorzej wygląda w podglądzie linku w komunikatorze. Stąd próg 60 znaków na pasku pod wynikiem.
Skracaj od usunięcia spójników i przyimków, zanim sięgniesz po obcinanie końcówki. Tytuł „Jak usunąć polskie znaki z adresu URL w WordPressie” daje slug o 47 znakach, a po odfiltrowaniu wyrazów funkcyjnych 38 znaków, przy zachowaniu wszystkich słów niosących treść. Gdy to nie wystarczy, ustaw limit długości. Przycinamy wtedy na granicy wyrazu, żeby adres nie kończył się fragmentem słowa. Slug najtaniej zoptymalizować przed publikacją, bo każda późniejsza zmiana wymaga przekierowania.
Migracja serwisu i zduplikowane adresy
Tryb wsadowy powstał po to, żeby tworzyć przyjazne adresy hurtowo, przy przenoszeniu serwisu i przygotowywaniu mapy przekierowań. Wklejasz listę tytułów, dostajesz listę adresów i od razu widzisz, ile slugów się powtarza i ile z nich przekracza limit długości.
Powtórzenia bywają groźniejsze, niż wyglądają. Dwa różne tytuły potrafią dać identyczny adres, a system zarządzania treścią dopisze wtedy przyrostek w rodzaju -2, którego nikt nie planował i którego nie ma w mapie przekierowań. Każdy stary adres bez pary w tej mapie zwraca błąd 404, a razem z nim przepadają odnośniki, które prowadziły do Twojej strony z innych witryn.