Dlaczego lokalnie
Serwisy do kompresji zdjęć zwykle przesyłają plik na swój serwer, przetwarzają go tam i odsyłają gotowy. Twoje zdjęcie, czasem prywatne, czasem firmowe, ląduje wtedy na cudzym dysku. Przeglądarki potrafią zrobić to samo lokalnie od lat, więc nie ma powodu, żeby cokolwiek wysyłać.
Ograniczenia przetwarzania w przeglądarce
Bardzo duże pliki potrafią obciążyć pamięć przeglądarki, więc obrazy idą pojedynczo, jeden po drugim zamiast wszystkich naraz, a przy tych, które przekraczają ustalony limit, narzędzie uprzedza o tym wcześniej, zanim w ogóle zacznie liczyć. Kilkadziesiąt zdjęć oznacza dłuższą chwilę czekania. Tyle kosztuje pewność, że nic nie idzie na serwer.