Jak mierzymy tempo czytania
Cały pomiar sprowadza się do jednego dzielenia. Całkowitą liczbę słów w tekście dzielimy przez czas czytania w minutach i tak powstaje tempo czytania w słowach na minutę, czyli WPM. Za słowo uznajemy ciąg znaków oddzielony spacjami, w którym jest przynajmniej jedna litera albo cyfra, więc samotny myślnik ani cudzysłów nie zawyżają wyniku.
Czas mierzymy zegarem o wysokiej rozdzielczości, od chwili wyświetlenia tekstu do kliknięcia przycisku „Skończyłem”. Wynik zawiera więc też ułamek sekundy potrzebny na sięgnięcie po mysz. Przy tekście czytanym przez kilka minut jest to ułamek procenta i nie korygujemy go.
Dlaczego wynik bez sprawdzenia zrozumienia tekstu niewiele mówi
Prędkość czytania da się dowolnie zawyżyć. Wystarczy przesuwać wzrok po kolejnych linijkach tekstu bez przetwarzania informacji, a licznik pokaże imponujące tempo. Sama liczba słów na minutę nie mierzy więc umiejętności czytania. Liczy się to, ile treści przyswajasz w określonym czasie, a mierzy to prędkość efektywna, czyli tempo pomnożone przez odsetek poprawnych odpowiedzi w quizie. Ten jeden wskaźnik opisuje efektywność czytania lepiej niż surowe WPM.
Pięć pytań sprawdzających zrozumienie to niewielka próba i nie zastępuje badania psychologicznego. Wystarczy jednak, żeby odróżnić czytanie od przewijania wzrokiem. Pytania dotyczą faktów wprost obecnych w czytanym tekście, więc wnioski spoza treści ani wiedza ogólna nie są potrzebne.
Co realnie ogranicza tempo czytania
Czytanie nie jest płynnym przesuwaniem wzroku po wierszu. Oko wykonuje krótkie skoki i zatrzymuje się na ułamek sekundy, i tylko podczas tych zatrzymań pobiera informację. Liczba zatrzymań w linijkach tekstu i częstość powrotów do wcześniejszych fragmentów decydują o tempie bardziej niż jakakolwiek technika.
Drugim hamulcem bywa wewnętrzne wymawianie słów. Całkowite jego wyłączenie jest trudne i według wielu badaczy nawet niepożądane, bo wewnętrzny głos pomaga rozumieć zdania o złożonej składni. Realne przyspieszenie daje raczej ograniczenie powrotów i szersze pole widzenia niż walka z „mówieniem w głowie”.
Trzeci czynnik to znajomość tematu i koncentracja. Ten sam człowiek przeczyta tekst z dziedziny, którą zna, nawet o połowę szybciej niż tekst obcy, bo część treści potrafi przewidzieć. Rozproszona uwaga działa odwrotnie, bo przy powiadomieniach i hałasie wracasz wzrokiem do zdań, które już przeczytałeś, a każdy taki powrót kosztuje sekundy.
Trening RSVP a szybkie czytanie
RSVP to sposób prezentacji, w którym słowa pojawiają się kolejno w jednym punkcie ekranu. Oko nie musi wtedy wykonywać skoków, a tempo rośnie do poziomu nieosiągalnego przy zwykłym czytaniu. Metoda ma przy tym dwa ograniczenia, bo nie da się wrócić do fragmentu, który umknął, a przy dłuższych tekstach oczy szybko się męczą.
Trening szybkiego czytania w tym trybie ćwiczy rozpoznawanie pojedynczych słów. Nie uczy jednak pracy z tekstem, w której wracasz do wcześniejszego akapitu albo szukasz w nim najważniejszych informacji. Wynik osiągnięty w RSVP nie przekłada się wprost na tempo czytania zwykłego artykułu.
Jak interpretować wynik testu czytania online
Wynik 200 słów na minutę z kompletem trafnych odpowiedzi mówi o umiejętności czytania więcej niż 400 słów na minutę przy dwóch punktach z pięciu. Przeciętny dorosły mieści się w przedziale 200-250 słów na minutę, a niższy rezultat na tekście specjalistycznym jest normalny. Poziom trudności czytanego tekstu przesuwa tempo mocniej niż pora dnia.
Jeżeli zamierzasz porównywać postępy, powtarzaj pomiar w tych samych warunkach, czyli na tym samym urządzeniu i na tekście o tej samej długości, bo wynik z telefonu zestawiony z wynikiem z dużego monitora pokaże raczej różnicę w szerokości wiersza niż realną poprawę umiejętności czytania. Cztery próby rozłożone na miesiąc powiedzą więcej niż cztery próby pod rząd, kiedy zaczyna działać pamięć tekstu.
Tempo daje się zwiększać o kilkadziesiąt procent, głównie przez ograniczenie powrotów i przez świadomy wybór strategii czytania, bo umowę czyta się inaczej niż reportaż. Wynik pozostaje orientacyjny. Pojedyncza próba na jednym tekście nie jest diagnozą i nie zastępuje badania u specjalisty, więc utrzymujące się trudności z czytaniem albo z koncentracją omów z logopedą lub okulistą.
Skąd pochodzą teksty
Trzy teksty pomiarowe napisaliśmy sami, specjalnie na potrzeby tego narzędzia, i do każdego dopisaliśmy pięć pytań. Znamy więc ich długość i poziom trudności, a pytania rzeczywiście dotyczą treści. Narzędzie umie też sięgnąć po dodatkowy zbiór tekstów z domeny publicznej. Jeżeli plik jest dostępny, taki tekst pojawia się jako materiał do czytania, ale quizu wtedy nie ma, bo pytań do niego nikt nie napisał.