Jak obliczyć spalanie paliwa i koszt przejazdu
Żeby skorzystać z kalkulatora średniego spalania, potrzebujesz dwóch liczb: przejechanego dystansu i ilości zatankowanego paliwa. Podziel ilość zużytego paliwa przez liczbę przejechanych kilometrów i pomnóż wynik przez 100, czyli spalanie = litry ÷ kilometry × 100. Zatankowanie 38,5 litra na 540 kilometrach daje 7,13 l/100 km. Cena litra paliwa jest potrzebna dopiero wtedy, gdy chcesz obliczyć koszt przejazdu.
Pytanie brzmi jednak najczęściej „ile mnie to będzie kosztować”, a nie „ile litrów zużyję”. Dlatego kalkulator pokazuje cztery liczby naraz. Koszt stu kilometrów to spalanie pomnożone przez cenę litra paliwa, a koszt całej trasy to ilość zużytego paliwa razy cena, czyli kwota, którą realnie zostawiasz na stacji. Koszt kilometra to ta sama kwota podzielona przez dystans i najwygodniejsza liczba do rachunków w pamięci, bo przy 45 groszach za kilometr wyjazd na 300 kilometrów kosztuje około 135 złotych.
Wiarygodny pomiar zużycia paliwa od pełna do pełna
Metoda „od pełna do pełna” daje najlepszy wynik i obywa się bez dodatkowego sprzętu. Zatankuj zbiornik do pełna, wyzeruj licznik dzienny, jedź normalnie przez co najmniej dwieście kilometrów, a potem zatankuj znów do pełna, najlepiej na tej samej stacji i tym samym dystrybutorem, z pojazdem ustawionym podobnie. Liczba litrów z drugiego tankowania to dokładnie tyle paliwa, ile zużyłeś na przejechanym dystansie.
Powtórzenie pomiaru na dłuższym odcinku zmniejsza wpływ przypadku. Pojedyncze tankowanie obarczone jest błędem, bo dystrybutory różnią się kalibracją, a moment odcięcia zależy od kąta nachylenia stanowiska i od tego, czy dolewasz „do korka”. Trzy kolejne tankowania uśrednione razem dają wynik znacznie stabilniejszy. Oblicz zużycie po każdym tankowaniu, a po kilku miesiącach zobaczysz też rozrzut sezonowy.
Słabszym źródłem danych jest tu komputer pokładowy, który wylicza zużycie z czasu otwarcia wtryskiwaczy i ciśnienia w szynie zamiast z faktycznie pobranego paliwa, więc zwykle zaniża wynik o kilka procent. Jeśli obliczenia z paragonów wychodzą wyższe niż odczyt z deski rozdzielczej, bliżej prawdy jest paragon.
Co podnosi spalanie samochodu
Największy wpływ ma prędkość, ponieważ opór powietrza rośnie z jej kwadratem. Jazda 140 km/h zamiast 120 km/h podnosi spalanie o kilkanaście procent, a różnica między 90 a 120 km/h potrafi sięgnąć dwóch litrów paliwa na 100 km. Na autostradzie zdjęcie nogi z gazu jest zwykle najskuteczniejszym sposobem oszczędzania.
Drugi czynnik to temperatura, a zimą składa się na nią kilka mechanizmów naraz. Silnik dłużej dochodzi do temperatury pracy, powietrze jest gęstsze, opony bardziej opierają się toczeniu, a ogrzewanie i podgrzewane szyby dokładają obciążenia. Wzrost o 10-20 procent w mroźne dni jest normą, a przy samych krótkich trasach miejskich bywa jeszcze większy.
Trzeci to opory dodatkowe, czyli bagażnik dachowy, box, otwarte okna przy dużej prędkości, niedopompowane opony i zbędny ładunek. Sto kilogramów w bagażniku podnosi zużycie o około 0,3 litra na sto kilometrów, a pusty bagażnik dachowy na autostradzie nawet o dwa litry. Ciśnienie w oponach niższe o 0,5 bara podnosi spalanie o mniej więcej dwa procent i przy okazji skraca żywotność opon.
Styl jazdy i stan techniczny wyglądają przy tym skromniej, ale sumują się przez cały rok. Gwałtowne przyspieszanie i hamowanie zamiast toczenia się do świateł kosztuje w mieście kilkanaście procent paliwa, a zapchany filtr powietrza albo zapieczony zacisk hamulcowy dokładają kolejne kilka. Przegląd pojazdu zwraca się właśnie tutaj.
Zasięg na jednym baku i rezerwa
Zasięg to pojemność zbiornika podzielona przez spalanie i pomnożona przez sto. Pięćdziesięciolitrowy bak przy spalaniu 7,1 l/100 km daje około 704 kilometrów, ale to liczba czysto teoretyczna. Ostatnie litry w zbiorniku są trudne do wykorzystania, wskaźnik rezerwy zapala się zwykle przy pięciu do ośmiu litrach, a jazda na samym dnie zbiornika sprzyja zasysaniu osadów i przegrzewaniu pompy paliwa.
Dlatego kalkulator pyta o rezerwę, której nie chcesz ruszać, i podaje dwa zasięgi: teoretyczny na całym baku i praktyczny po odjęciu rezerwy. Druga liczba nadaje się do planowania odcinków między stacjami, zwłaszcza tam, gdzie do najbliższego tankowania jest kilkadziesiąt kilometrów.
Porównanie dwóch aut i obliczenia kosztu paliwa
Różnica w spalaniu przelicza się na pieniądze dopiero razem z przebiegiem. Przy dziesięciu tysiącach kilometrów rocznie różnica 2,4 litra na sto kilometrów to około 240 litrów, czyli mniej więcej półtora tysiąca złotych. Przy trzydziestu tysiącach kilometrów całkowity koszt tej różnicy rośnie trzykrotnie. To dlatego pojazdy z silnikiem wysokoprężnym mają sens dopiero przy dużych przebiegach, bo oszczędność na paliwie musi pokryć wyższą cenę zakupu i droższe serwisowanie.
Zakładka porównania ma osobne pola cen dla obu aut właśnie dlatego, że paliwa różnią się ceną. Olej napędowy bywa droższy od benzyny, a gaz płynny znacznie tańszy, więc samo zestawienie litrów na sto kilometrów niczego nie rozstrzyga. Rozstrzyga dopiero koszt przejechania kilometra, a tę liczbę kalkulator podaje osobno dla każdego z aut.