Czynniki, które składają się na zmierzony czas reakcji
Zmierzony wynik obejmuje więcej niż samą pracę mózgu. Składają się na niego cztery odcinki - wyświetlenie bodźca przez monitor, przewodzenie sygnału z receptora do kory mózgowej, podjęcie decyzji wraz z impulsem do mięśni ręki i zarejestrowanie kliknięcia przez komputer. Sam ekran i mysz potrafią odpowiadać za 20-40 milisekund wyniku, więc mierzona tu szybkość dotyczy całego tego łańcucha.
Dlatego wyniki z dwóch komputerów zestawia się ostrożnie, bo przy tym samym człowieku, tej samej myszy i tej samej porze dnia wynik na monitorze 144 Hz wypada o kilkanaście milisekund lepiej niż na zwykłej matrycy biurowej, a różnicę robi wtedy sprzęt, nie refleks człowieka.
Reakcja prosta a reakcja wyborcza
W reakcji prostej jest jeden bodziec i jedna odpowiedź: pojawia się zieleń, klikasz. W reakcji wyborczej dochodzi rozstrzygnięcie i musisz odróżnić sygnał, na który reagujemy, od tego, który zostawiasz bez kliknięcia. To dokłada etap przetwarzania i wydłuża czas, zwykle o 50-150 milisekund. Reakcja wyborcza jest przez to bliższa sytuacjom wymagającym szybkiego podejmowania decyzji, na przykład ruszaniu spod świateł dopiero po sprawdzeniu, czy skrzyżowanie jest puste.
W trybie wyborczym mierzymy też trafność decyzji - ile razy zareagowałeś na właściwy sygnał wizualny i ile razy dałeś się nabrać na niewłaściwy. Sam czas bez trafności niewiele mówi, bo najszybszy czas osiąga ten, kto klika na wszystko.
Dlaczego odrzucamy skrajne wyniki przy dziesięciu rundach
Pojedyncza runda bywa przypadkowa, bo jedno mrugnięcie w złym momencie albo jedno szczęśliwe przewidzenie potrafi przesunąć średnią o kilkadziesiąt milisekund. W trybie dziesięciorundowym odrzucamy jeden najlepszy i jeden najgorszy pomiar, a średnią liczymy z pozostałych ośmiu. To prosty sposób na ograniczenie wpływu wyników odstających, stosowany w wielu pomiarach powtarzalnych.
Przy pięciu rundach nie odrzucamy niczego, ponieważ usunięcie dwóch wyników z tak małej próbki zostawiłoby zbyt mało danych. Rzetelnie mierzyć czas reakcji da się dopiero na serii prób, więc dziesięć rund powtórzonych w kilku podejściach mówi o Twoim refleksie znacznie więcej niż jeden rekordowy pomiar.
Losowe opóźnienie i falstarty
Opóźnienie przed bodźcem losujemy z przedziału od jednej do pięciu sekund generatorem kryptograficznym wbudowanym w przeglądarkę. Chodzi o to, żeby nie dało się wyrobić rytmu i kliknąć z wyprzedzeniem. Gdyby opóźnienie było stałe, test mierzyłby zdolność liczenia w myślach zamiast szybkości reakcji.
Kliknięcie przed pojawieniem się bodźca traktujemy jako falstart. Runda zostaje powtórzona, a jej wynik nie trafia do zestawienia. Liczbę falstartów pokazujemy osobno, bo sama w sobie coś mówi. Dużo falstartów oznacza, że reagujesz na przewidywanie zamiast na bodziec.