Skąd bierze się „mój adres IP”
Adres IP to numer, którym Twoje połączenie posługuje się w internecie. Skrót rozwija się jako Internet Protocol, czyli protokół internetowy, i to on ustala reguły adresowania w sieci. Operator przypisuje adres do łącza, a router w domu dzieli ten jeden numer między wszystkie urządzenia, więc telefon i laptop podłączone do tego samego Wi-Fi widziane są z zewnątrz pod jednym publicznym adresem IP, tak samo jak konsola czy telewizor.
Nasz serwer nie musi niczego zgadywać, bo adres przychodzi razem z żądaniem. Bez niego nie byłoby dokąd odesłać odpowiedzi. Odczytujemy go z nagłówka połączenia i wypisujemy w treści strony, zanim przeglądarka wykona jakikolwiek skrypt. Stąd natychmiastowy wynik.
Publiczny adres IP i prywatne adresy urządzeń w sieci lokalnej
W domowej instalacji spotykasz dwa rodzaje adresów IP. Publiczny widzi cały internet i jest unikalny w skali świata, bo przydziela go dostawca usług internetowych z puli zapisanej na siebie w rejestrach regionalnych. Prywatny adres IP nadaje router każdemu urządzeniu podłączonemu do Wi-Fi albo do kabla, z zakresów zarezerwowanych do użytku wewnętrznego, czyli 192.168.x.x, 10.x.x.x i 172.16-172.31.x.x.
Prywatny numer jest unikalny wyłącznie w obrębie Twojej sieci. Ten sam adres 192.168.0.12 pracuje w milionach mieszkań naraz, a 192.168.1.1 to w większości instalacji panel samego routera. Ruch z sieci lokalnej wychodzi na zewnątrz przez translację adresów, dlatego na górze widzisz swój publiczny adres IP, ten sam, który znają odwiedzane strony internetowe. Numeru prywatnego szukaj w ustawieniach karty sieciowej albo na liście klientów DHCP w panelu routera.
Adres stały i adres zmienny
Łącza domowe zwykle dostają adres zmienny. Operator przydziela go na czas sesji i po ponownym połączeniu może dać inny, bo dynamiczne adresy IP krążą między abonentami i oszczędzają wąską pulę IPv4. Stały adres IP bywa usługą płatną osobno, a kupują ją głównie firmy, które muszą wpuszczać ruch z konkretnego numeru do swojej sieci.
Sprawdzisz to w minutę. Zapisz adres, zrestartuj router, odczekaj chwilę i wejdź na tę stronę ponownie. Historia w kolumnie obok zrobi to za Ciebie, bo każdy nowy adres dopisuje się z datą, a przy powtórzonym uzupełnia się data ostatniego sprawdzenia. Kilka różnych wpisów w ciągu tygodnia oznacza adres zmienny. Jeden wpis od miesiąca to adres praktycznie stały, choć niekoniecznie gwarantowany umową.
Adres IPv4 i adres IPv6, czyli skąd biorą się dwukropki
Starszy protokół IPv4 zapisuje adres czterema liczbami rozdzielonymi kropkami i daje około 4,3 miliarda możliwych numerów. To za mało dla dzisiejszego internetu, więc operatorzy współdzielą adresy między abonentami, a równolegle wdrażają IPv6 z zapisem szesnastkowym w dwukropkach i z pulą tak dużą, że praktycznie nie do wyczerpania.
Adres z dwukropkami oznacza, że Twoje połączenie z naszym serwerem poszło przez IPv6. Większość łączy ma jednocześnie adres IPv4 i adres IPv6, a wybór zależy od tego, co obsługuje druga strona. Przy współdzieleniu adresów IPv4 techniką CGNAT ten sam numer publiczny obsługuje w jednej chwili kilkuset abonentów i to kolejny powód, dla którego z samego adresu nie da się wskazać osoby.
Co jeszcze widać po Twoim adresie
Z adresu da się odczytać, który dostawca zarządza zakresem, w jakim kraju zakres jest zarejestrowany i pod jakim numerem systemu autonomicznego (AS) figuruje w globalnej tablicy tras. Adresy IP są używane do kierowania pakietów, więc opisy sieci muszą być jawne, inaczej ruch w internecie nie miałby jak trafiać do celu.
Osobną warstwą jest nazwa odwrotna PTR, czyli wpis w systemie nazw domenowych prowadzący od adresu do nazwy, ustawiany przez właściciela zakresu. Bywa techniczny i mało czytelny, bywa pusty, a bywa gadatliwy, bo nazwy ze słowem „dynamic” albo „dsl” zwykle zdradzają rodzaj łącza. Wszystkie te dane opisują sieć i sprzęt operatora, a identyfikacja konkretnego abonenta wymaga informacji, które ma wyłącznie dostawca internetu.
Prywatność a dane wysyłane przez przeglądarkę
Sekcja z danymi przeglądarki pokazuje to, co każda odwiedzana strona i tak o Tobie wie, bo dostaje te informacje razem z żądaniem albo odczytuje je jedną linijką skryptu: nazwę i wersję przeglądarki, system operacyjny, rozdzielczość ekranu, ustawiony język i strefę czasową Twojego urządzenia. Zestaw tych cech bywa na tyle charakterystyczny, że służy do rozpoznawania użytkownika bez plików cookie. Tę technikę nazywa się odciskiem przeglądarki.
Porównaj dwie strefy czasowe z tej strony, tę odczytaną z urządzenia i tę przypisaną do zakresu adresów operatora. Rozjazd między nimi to najczęstszy sygnał, po którym serwisy rozpoznają połączenie przez VPN.
Prywatność ma tu granicę, którą lepiej znać z góry. Twojego numeru nie zapisujemy po stronie serwera i nie prowadzimy dziennika sprawdzanych adresów, ale wejście na dowolną stronę internetową zawsze ujawnia publiczny adres IP jej serwerowi, a Twój dostawca internetu widzi ruch bez względu na to, którego narzędzia użyjesz. Anonimowości nie obiecujemy.