Jak domena zamienia się w adres IP serwera
Nazwa domeny nie mówi komputerowi niczego o tym, dokąd wysłać żądanie. Zamiany dokonuje system nazw domenowych, czyli DNS. Przeglądarka pyta rozwiązywacz o rekord A z adresem IPv4 albo o rekord AAAA z adresem IPv6, dostaje numer i dopiero z nim nawiązuje połączenie. To narzędzie zadaje dokładnie to samo pytanie, tyle że przez nasz serwer, i pokazuje wszystko, co wróciło. Wynik obejmuje pełną listę adresów, czas życia rekordu i dane o operatorze każdego z nich.
Adres IP identyfikuje każde urządzenie w sieci internet, od komputera podłączonego do internetu w domu po serwer, na którym stoi strona. W wersji czwartej jest ciągiem cyfr złożonym z 4 oktetów rozdzielonych kropkami, a każdy oktet przyjmuje wartości liczbowe od 0 do 255. Nowsza wersja, IPv6, ma 8 grup po 4 znaki oddzielonych dwukropkami. Adres IP strony internetowej wygląda tak samo jak adres każdego innego komputera w sieci, a od adresu strony w pasku przeglądarki różni się tym, że nikt go nie pamięta.
Odpowiedź zależy od tego, kto pyta i skąd. Duże serwisy prowadzą osobne odpowiedzi dla różnych regionów świata, więc lista adresów widziana z Polski bywa inna niż ta z Ameryki. Nasz serwer stoi w Polsce, więc dostajesz odpowiedź „polską”.
Jak sprawdzić adres IP domeny w wierszu poleceń
Sprawdzić adres IP domeny da się też bez przeglądarki. W systemie Windows wystarczy wiersz poleceń i nslookup szeruj.pl. Odpowiedź zawiera adresy z rekordu A, a przy domenach z IPv6 też z rekordu AAAA, razem z nazwą rozwiązywacza, który jej udzielił. Na macOS i w Linuksie tę samą rolę pełni dig szeruj.pl A.
Polecenie ping też pokazuje adres, bo przed wysłaniem pakietów wypisuje nazwę i adres IP serwera w nawiasie, ale ma dwie wady - zwraca tylko jeden adres z listy, a przy hostach, które ignorują pakiety ICMP, wygląda na awarię, choć nazwa rozwiązuje się poprawnie.
Wiersz poleceń poda sam numer i nic poza tym. Tutaj dostajesz razem z adresem operatora, kraj, czas życia rekordu i rozpoznanego dostawcę, a zestaw adresów danej domeny zapisuje się w pamięci przeglądarki na potrzeby kolejnego sprawdzenia.
Kilka adresów jednej strony www i oba protokoły
Jeden adres oznacza najprostszy układ, czyli jeden serwer albo jedno wejście do infrastruktury. Kilka adresów IPv4 pod jedną nazwą to równoważenie obciążenia - ruch rozkłada się między serwery, a gdy jeden przestanie odpowiadać, przeglądarka po chwili spróbuje następnego. To najstarsza i najtańsza forma zapewnienia ciągłości działania, stosowana do dziś.
Osobny przypadek to adres IPv4 i IPv6 obok siebie. Oba protokoły działają wtedy równolegle, klient wybiera ten, który obsługuje, a nowoczesne przeglądarki próbują obu naraz i zostają przy szybszym. Trzeci przypadek to adresy sieci dostarczania treści. W tabeli zobaczysz wtedy nazwy w rodzaju Cloudflare, Akamai czy Fastly, a same adresy będą się zmieniać w zależności od miejsca, z którego pytasz.
Numer AS, baza whois i unikalny adres IP
Numer systemu autonomicznego to identyfikator sieci ogłaszanej w globalnej tablicy tras. W przeciwieństwie do przypisania miasta jest to informacja twarda, bo adres faktycznie jest ogłaszany przez tę sieć, inaczej ruch by do niego nie docierał. Dla najpopularniejszych dostawców infrastruktury dopisujemy rozpoznaną nazwę, żebyś nie szukał numeru w rejestrze. Kto odpowiada za dany zakres adresów, sprawdzisz w bazie whois regionalnego rejestru, dla Europy w RIPE NCC. Whois domeny to inna baza i mówi o właścicielu nazwy.
Z praktycznego punktu widzenia numer AS odpowiada na pytanie, z jakim rodzajem infrastruktury masz do czynienia. Adres w sieci dużego dostawcy chmury oznacza serwer wirtualny (VPS) albo usługę zarządzaną, zwykle z unikalnym adresem IP przypisanym jednej maszynie. Adres w sieci polskiego dostawcy hostingowego to najczęściej hosting współdzielony, na którym stoją setki serwisów, więc ten sam adres IP serwera zobaczysz przy wielu różnych domenach. Adres w sieci dostarczania treści oznacza, że prawdziwy serwer źródłowy jest gdzie indziej i z zewnątrz go nie widać.
Wyszukiwanie odwrotne i dlaczego często nic nie daje
Rekord PTR prowadzi od adresu do nazwy. Wpis leży w strefie in-addr.arpa dla IPv4 albo ip6.arpa dla IPv6, a ustawia go właściciel zakresu adresów, czyli operator, a nie właściciel domeny. Dlatego wynik bywa czysto techniczny albo nie ma go wcale.
Z rekordem PTR wiążą się trzy nieporozumienia. Po pierwsze, PTR nie mówi, jakie strony stoją pod adresem, bo na hostingu współdzielonym adres obsługuje setki serwisów, a rekord PTR jest jeden. Po drugie, brak wpisu jest normalny, bo w sieciach domowych i w większości zakresów IPv6 nikt PTR nie ustawia. Po trzecie, PTR ma realne znaczenie przy poczcie. Serwery odbiorcze sprawdzają, czy nazwa z PTR zgadza się z nazwą, którą serwer nadający się przedstawia, i brak tej zgodności potrafi wysłać całą wysyłkę do spamu.